czwartek, 15 sierpnia 2019

Islamska Republika Iranu

Ostatnie tygodnie spędziłam w górach Kaukazu. Pierwszym krajem, który odwiedziłam podczas letniego urlopu był płn-zach Iran. Bardzo wiele osób było zaskoczonych wyborem kierunku i wyrażało lekkie zdziwienie, a czasem nawet dezaprobatę. Trudno się dziwić, bo sama również miałam obawy.  MSZ odradza wyjazdy w niektóre rejony, w większych miastach zaleca zachowanie szczególnej ostrożności ze względu na możliwe zagrożenie terrorystyczne, a i ostatnie doniesienia prasowe oraz telewizyjne też nie napawały optymizmem i nie zachęcały do podróży do dawnej Persji.
Pojechałam i nie żałuję. Czuję jednak pewien niedosyt, bo nie widziałam miast, które uważane są za perskie perełki: Isfahanu, Shirazu czy Persepolis. Może kiedyś ...

Iran kojarzyć mi się będzie z sympatycznymi ludźmi, smacznym jedzeniem, ciekawymi miejscami, ale także ogromną ilością zakazów i nakazów, bardzo często graniczących  z absurdem. Ograniczenia te są wynikiem islamskiej rewolucji z 1979 r. kiedy to doszło do przekształcenia kraju z monarchii konstytucyjnej w republikę islamską, opartą na prawie szariatu, czyli prawie bożym, którego źródłem jest Koran
Międzynarodowe sankcje sprawiły, że Iran boryka się z dużym bezrobociem, a sytuacja gospodarcza jest bardzo kiepska. Ubóstwo jest dużym problemem. Średnia płaca robotnika wynosi ok. 4 mln riali (1 euro = 130 000 riali), na prowincji często ludzie muszą żyć za pół dolara dziennie.
Iran to jedno z dwóch państw na świecie, w którym władza jest sprawowana przez duchownych. Można tu śmiało mówić o rządach twardej ręki.

Życie nie jest łatwe, szczególnie dla kobiet, które są dyskryminowane. Potwierdziła to młoda dziewczyna, mieszkanka Teheranu, z którą mieliśmy okazję rozmawiać. 
Kobiety: 
- są traktowane jak własność, najpierw ojca, potem męża, 
- są dyskryminowane podczas zeznań w sądzie, 
- mają ograniczone prawa dziedziczenia,
- nie mogą tańczyć w miejscach publicznych, 
- nie mogą prowadzić motocykli, palić fajek wodnych,
- nie mogą uczestniczyć w pochówku nawet najbliższych osób. Na cmentarz udają się dopiero następnego dnia,
- mają obowiązek przestrzegania tzw. dress code, dotyczy to także turystek. Od 9. roku życia prawo wymusza noszenie hidżabu, czyli nakrycia głowy. W Iranie jest to chusta. W miejscach kultu obowiązkowy jest czador. Ciało powinno być okryte luźnymi ubraniami, rękawy długie, nogi przykryte do kostek. Policja obyczajowa skrupulatnie strzeże publicznej moralności. Przy temperaturze powyżej 40 stopni C marzyłam, żeby jak najszybciej pozbyć się odzienia. Na szczęście można było bezkarnie nosić sandały lub klapki.
Jedynym miejscem, gdzie mogłam zrzucić chustę i nadmiar ubrań był hotelowy pokój. 
Mężczyzn obowiązuje zakaz noszenia krótkich spodni oraz t-shirtów.


A niżej fotorelacja z niektórych miejsc, które udało mi się zobaczyć:
*TEHERAN 
 - od 1795 roku stolica Iranu. Bardzo zatłoczone i jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast na świecie. Połowa irańskiego przemysłu skupiona jest właśnie w Teheranie. W ciągu dnia przebywa tu 19 mln ludzi, w nocy - 15 mln.

- DULAB - Polski Cmentarz w Teheranie - jest to miejsce spoczynku naszych rodaków, którzy przybyli do dalekiej Persji wraz z armią  gen. Andersa. Iran był pierwszym krajem, który w 1942 r. wyraził zgodę na przyjęcie uchodźców. 
Cmentarz jest zadbany, grobami opiekują się muzułmanie.



- Golestan - wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO kompleks pałacowy szachów Iranu.


 - Muzeum Narodowe w Teheranie, posiada w swych zbiorach starożytne i średniowieczne obiekty znalezione na terenie Iranu. Wśród eksponatów sporo glinianych naczyń, monet, książek oraz przedmiotów metalowych.

- Wieża Wolności - zbudowana w 1971 r. z białego marmuru, za panowania ostatniego szacha dla uczczenia 2500-lecia imperium perskiego. Jest ikoną Teheranu.

- 435 m wieża Milad , 6. pod względem wysokości na świecie, 3. - w Azji. Z platformy widokowej rozpościera się wspaniały widok na ogromny Teheran

i jeszcze kilka zdjęć z Teheranu
Teheran
 
Teheran


Teheran

- murale - prezentują punkt widzenia Iranu na różne kwestie społ.-polit. Są wszechobecne.


- w czasie naszego pobytu w Teheranie odbywała się wystawa karykatur pt. Piraci królowej. Plakaty w sposó groteskowy przedstawiały  królową Elżbietę II odzianą w pirackie szaty. Chodzi oczywiście o sytuację z 4 lipca, gdy brytyjska piechota morska w pobliżu Gibraltaru zatrzymała irański tankowiec Grace 1. Najwyższy przywódca,  Ayatollah Chamenei, potępił  zachowanie Brytyjczyków i nazwał piractwem.



*MASULEH
 - malownicza miejscowość położona na stromym zboczu góry Talesz. Urokliwe domki, wąskie uliczki, tarasy widokowe na dachach,, klimatyczne restauracje, kramy z przyprawami i rękodziełem, sympatyczni sprzedawcy zachęcający do próbowania lokalnych przysmaków.


*ARDABIL 
 - to jedno z najstarszych irańskich miast, dawna stolica. Znajduje się tam m.in. mauzoleum pierwszych Safawidów. To z nimi w XVI i XVII wieku polscy władcy nawiązali sojusz przeciwko Turkom.

*RUDBAR
- miasteczko słynące z pysznych przetworów i marynat.
W 1990 r. miało miejsce potężne trzęsienie ziemi, które spowodowało rozległe szkody  i pochłonęło ok. 35 tys ofiar. 
Najbardziej ucierpiał Rudbar oraz miejscowości Raszt i Mandżil.
CZY WIESZ,  że:

*dla Irańczyków dni wolne to czwartek i piątek. 
Ulubioną formą odpoczynku jest piknikowanie. To lokalny sposób świętowania. Tłumy Irańczyków rozkładają się wszędzie, gdzie to możliwe. Czasami w bardzo dziwnych miejscach, np. tuż przed samochodem na parkingu. Wyciągają dywaniki, przykrywają obrusami, przygotowują posiłki. Jest gwarno i wesoło.


 *99,5% Irańczyków to wyznawcy islamu szyickiego. Rozłam islamu na szyicki i sunnicki nastąpił po śmierci Mahometa, który nie pozostawił męskiego potomka. Doszło do sporu między wiernymi o to, kto ma rządzić wspólnotą muzułmanów. Szyici uważali, że następcą proroka ma być Ali, zięć Mahometa (a później wyłącznie potomkowie Alego i Fatimy), sunnici zaś, że Abu Bakr - jego najwierniejszy towarzysz. 
W szyickich meczetach mogą być eksponowane wizerunki osób i zwierząt, w sunnickich jest to niemożliwe. Poniżej zdjęcia wykonane w jednym z meczetów szyickich.

Husajn, syn Alego i Fatimy, wnuk Mahometa, Zginął pod Karbalą
 

*Psy ponoć wywołują "strach i niepokój" wśród obywateli. Z tego powodu w Teheranie wprowadzono zakaz wyprowadzania pupili w tzw. przestrzeń publiczną (m.in, spacerowania z pupilem w parkach).  Właściciele czworonogów nie mogą także przewozić psiaków własnym samochodem. Wobec tych, którzy będą łamać ten zakaz, policja podejmie poważne działania. Spacer z pupilem może zakończyć się karą grzywny lub ... chłostą.
Psy uważane są za stworzenia "nieczyste",  Prawie 10 lat temu zakazano kręcenia reklam związanych z psami. Zwierzęta te kojarzą się z rządami ostatniego szacha Iranu, Rezy Pahlawiego, który prowadził pro zachodnią politykę, a moda "na pieski" właśnie stamtąd przywędrowała. 

*posiadanie lub przemyt narkotyków jest bardzo surowo karane, z karą śmierci włącznie,

*relacje homoseksualne uznawane są za dewiacje. Grozi za nie chłosta, więzienie, a nawet śmierć.

*śmiercią karana jest także apostazja, czyli odejście od islamu, 

*często wydawana jest przez sąd kara śmierci przez kamienowanie. Ta forma kary dotyka najczęściej kobiety za cudzołóstwo czy niepodporządkowanie się woli ojca. Egzekucja wykonywana jest wg szczegółowych procedur, opisujących nawet wielkość kamieni. Nie mogą być za duże, aby śmierć nie nastąpiła zbyt szybko, ani zbyt małe. Pierwszy rzuca kamieniem sędzia.

*Iran karze śmiercią także nieletnich przestępców. Prawo dopuszcza stosowanie takiej kary dla dziewczynek od 9 roku życia i chłopców od 15 roku. BARBARZYŃSTWO!!!

*w Iranie istnieje tzw. dija, czyli okup krwi. Jeśli krewni osoby zamordowanej zgodzą się ma przyjęcie zapłaty od winowajcy, sąd rezygnuje z wydania wyroku śmierci i przestępca może zostać ułaskawiony. Zadośćuczynienie za zabitego mężczyznę (informacja podana przez przewodnika) wynosi ok. 30 tys. dolarów, za kobietę połowę mniej. Podobnie jest ze zeznaniami. Te składane przez kobietę mają znacznie mniejszą wagę. Gdzie tu sprawiedliwość?

*w miejscach publicznych pary nie mogą okazywać swoich uczuć. Kilka razy jednak widziałam trzymających się za ręce,

*istnieje separacja płci: w meczecie, środkach komunikacji publicznej, w kinie, na plaży, w szkolnictwie, służbie zdrowia, zakładach fryzjerskich, obiektach sportowych i lokalach gastronomicznych. Także po śmierci nie można mieć wspólnego grobowca,

*w kontaktach oficjalnych obowiązuje zakaz podawania ręki przedstawicielom odmiennej płci, 

*w islamie ślub nie jest sakramentem, a jedynie kontraktem cywilno-prawnym. Wg prawa mąż ma obowiązek utrzymywać żonę, a jeśli nie wywiązuje się z tego obowiązku, może ona złożyć pozew o rozwód. Opieka nad dziećmi zwykle przyznawana jest ojcu. 
Istnieje poligamia. Mężczyzna może mieć maksymalnie 4 żony. Wg Koranu musi je traktować jednakowo, żadnej nie może wyróżniać. Jeśli jednej sprezentuje np. pierścionek, musi to samo podarować każdej kolejnej. Nie dziwi więc fakt, że związków poligamicznych jest coraz mniej, tylko około 1%.

*w Iranie zawierane są tzw. małżeństwa czasowe (sigha), które mogą trwać określony w zawartej w umowie czas, np. kilka godzin. Ustalana z góry jest także kwota, którą mąż musi "czasowej" żonie zapłacić. Czyż nie jest to prawnie uznany rodzaj prostytucji?

*Allah objawił w Koranie: Zakazane wam jest: padlina, krew i mięso świni,

*Islamska Republika Iranu ... bardzo dba o swoich obywateli. Aby nie dopuścić do ich moralnego zgorszenia i deprawacji ogranicza  np. korzystanie z Internetu. Cenzura jest wszechobecna. Sama tego doświadczyłam. Nie tylko Facebook, ale nawet strona mojego bloga była blokowana.

*Iran znany jest w świecie z umiejętności tkania wspaniałych dywanów. Sztuka tkacka jest dziedzictwem narodowym. Handlujących perskimi dywanami można spotkać nawet przy drogach szybkiego ruchu.

*ZAKAT jest jednym z filarów islamu. To obowiązkowy podatek na rzecz gminy muzułmańskiej. 
Istnieje także SADAKA - jałmużna dobrowolna. Na ulicach, w wielu miejscach, spotkać można skrzynki, do których wrzuca się datki na biednych

*Pod rządami ostatniego szacha, Rezy Pahlawiego, było lepiej. Tak stwierdził nasz irański przewodnik. Pewnie tak myśli dziś znaczna część irańskiego społeczeństwa. Świat stał wtedy otworem, kobiety uzyskały prawa wyborcze, przeprowadzono reformę rolną, prowadzono pro zachodnią politykę. Niestety, nie ma zmian bez ofiar. Liberalizacji życia towarzyszyły bardzo brutalne prześladowania opozycji,

*Irańczycy piszą i czytają od strony prawej do lewej. Polska w języku perskim to Lachestan,

*nie uznaje się tutaj podwójnego  obywatelstwa, a osoby, które je posiadają w świetle prawa traktowane są jak obywatele Iranu, 

*obowiązuje całkowita prohibicja, a turyści muszą się do tego zakazu dostosować. Okazuje się jednak, że kwitnie nielegalny przemyt wysokoprocentowych napojów, zakamuflowanych w butelkach po coca coli, z krajów arabskich Zatoki Perskiej oraz Azerbejdżanu i Armenii. Kara za przyłapanie na piciu alkoholu - 100 batów
 

* Iran to "królestwo" peugeota. Na ulicach samochodów tej marki jest najwięcej. 
Iran jest producentem samochodów KHODRO oraz SAIPA.
*kierowcy nie przestrzegają przepisów ruch drogowego. Przechodzenie przez ulicę jest bardzo niebezpieczne. Choć  drogi są bardzo dobrej jakości, Iran znajduje się w czołówce krajów pod względem ilości śmiertelnych wypadków drogowych,

*prawo islamskie zabrania hazardu, lichwy, spekulacji. Banki nie pobierają odsetek z wpłaconych pieniędzy, utrzymują się z udziału w zyskach z inwestycji, 

*kradzież jest karana grzywną, no chyba, że ktoś dopuści się recydywy. Wtedy nie ma  żartów. Oparty na surowym prawie szariatu, irański kodeks karny jest nieludzki. Amputuje się palce lub rękę i to bez znieczulenia. Koran nakazuje cierpieć. Do niedawna chłosta, kara śmierci czy amputacja wykonywane były publicznie na oczach tłumu,

*nasze karty płatnicze i kredytowe nie są akceptowane,

*nie ma domów dziecka, Sierotą opiekuje się ktoś z rodziny. Hańbą byłoby oddanie rodzica do domu spokojnej starości, więc instytucja domu starców nie istnieje,

*bardzo modne stały się operacje plastyczne nosa. Ponoć tu właśnie wykonuje się ich najwięcej na świecie. Bardzo często można spotkać osoby z charakterystycznym opatrunkiem, który jest oznaką statusu społecznego,

*Iran jest tani. 
Benzyna kosztuje przysłowiowe grosze, ale trudno się dziwić, bo przecież kraj ropą stoi. 
Skórzane buty kosztują ok. 25 euro. Oczywiści grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i  nie kupić choć jednej pary. Gdyby nie spuchnięte po locie stopy, z pewnością nie poprzestałabym na jednej parze.

Gdy w Ardabilu, w sklepie z galanterią skórzaną zobaczyłam tę oryginalną torebkę, wiedziałam, że musi być moja. I jest.

I jeszcze skórzane etui (piórnik) kupione w sklepiku w Masuleh.


Uff. Sporo czasu zajęło mi redagowanie tego wpisu. Kończę zatem i zapraszam za kilka dni na kolejny irański post. Tym razem będzie troszkę kulinarnie.
Pozdrawiam serdecznie:)

sobota, 27 lipca 2019

Albania

- Mirëdita! to dzień dobry w języku kraju, do którego dziś pragnę Was zaprosić. 
Albania to kolejne bałkańskie państwo odwiedzone w czasie majowej wycieczki.
Przed wyjazdem czytałam sporo opinii o Albanii i autorzy znacznej części z nich nie byli nią zachwyceni. Spodziewałam się więc zapyziałych miejsc, brudu i brzydoty. A tu miłe zaskoczenie. Może z zachwytu  nie piałam, ale moje wrażenia mogę ocenić jako zdecydowanie pozytywne.
Byłam w Tiranie, Kruji i mieście Shkodra.  Sporą część trasy pokonywaliśmy autokarem, więc można było obserwować wsie, miasteczka i ... wszechobecne bunkry.
Mnóstwo ciekawych informacji przekazał nam lokalny przewodnik, Czimi (nie mam pojęcia jak poprawnie napisać to imię).

Albania liczy 4 mln mieszkańców, z czego 1 mln mieszka w Tiranie. To ostatni europejski kraj, w którym padł reżim komunistyczny.

Tirana
Tak wyglądały wsie i miasteczka, które mijaliśmy podróżując autokarem. Całkiem nieźle!


 REŻIM
 Od 1944 r. do 1991 r. władzę sprawował Enver Hoxha (Hodża). Jego rządy to czas izolacji, propagowania haseł stalinizmu i agresywnego ateizmu. Dyktatora nazywano Hitlerem Albanii.
W czasach reżimu 60% budżetu przeznaczano na cele wojskowe.
- zbudowano wtedy prawie 700 tysięcy bunkrów. Dziś przemysłowe pieczarki, bo tak nazywają Albańczycy bunkry, wpisały się w pejzaż tego kraju, przypominają one o czasach komunizmu. Część z nich zaadaptowano na kawiarnie, bary, restauracje czy hotele.


- w kraju zadeklarowanym jako ateistyczny, niszczono ośrodki kultu religijnego, zakazywano szerzenia i wyznawania wiary religijnej. Prześladowano i zabijano duchownych. Dewastowano wnętrza świątyń, niszczono freski. Te obiekty, którym udało się ostać, przeznaczano na cele świeckie. Zamieniano je na muzea, domy kultury, hale sportowe, kina, teatry itp.
- nie wolno było posiadać zachodnich gazet
- obowiązywał zakaz budowania obiektów powyżej 4. piętra
- podobnie jak u nas, obowiązywały kartki żywnościowe - z tą różnicą, że jedna kartka przysługiwała rodzinie, bez względu na to jak była liczna.  Jedynie reglamentowany chleb przysługiwał każdej osobie.

RELIGIA 
 Choć w założeniach dyktatora Hodży Albania miała być pierwszym w 100% ateistycznym krajem na świecie, dziś postrzegana jest jako światowa stolica wyznaniowej tolerancji. Pokojowo współistnieją tu trzy główne religie: islam, katolicyzm i prawosławie.
60% ludności to muzułmanie, ale w bardzo liberalnej odsłonie. Katolicy - ok. 10% i prawosławni  - ok. 7%.  I wyznawcy tych trzech  religii potrafią żyć w zgodzie, wspierać się, razem świętować. Postawy godne naśladowania.

ZAROBKI

Średnia pensja to 300-400 euro w sektorze państwowym. Trochę lepiej zarabia się w sektorze prywatnym - ok. 550 euro. Profesor uczący na państwowym uniwersytecie otrzymuje za swoją pracę 1300 euro, a ten pracujący w prywatnej uczelni - 1500 - 2000 euro.
Państwowa emerytura to 100 - 150 euro. Nie da się poszaleć, dlatego jedno z dzieci opiekuje się rodzicami

MATKA TERESA
jest chyba najbardziej znaną Albanką.  Rocznica jej święceń jest dniem wolnym od pracy. Imię Matki Teresy nosi jedyne międzynarodowe lotnisko w Albanii - Port lotniczy Tirana.
Z tego lotniska nie polecimy, niestety, do Polski, bo bezpośrednich lotów jeszcze nie ma.
Pomnik Matki Teresy w Tiranie

- to kraj bogaty w surowce mineralne, kopaliny. Polak, inżynier Stanisław Zuber, sporządził tektoniczną i geologiczną mapę Albanii. W 1935 r. osiedlił się w tym kraju na stałe. W czasach reżimu został aresztowany. W 1947 r. oskarżono go o szpiegostwo i kolaborację, torturami wymuszano zeznania. Właśnie podczas śledztwa w tirańskim więzieniu zmarł. W 2011 r.  w miejscowości Kuçova odsłonięto popiersie polskiego geologa.

- bardzo dobrej jakości asfalt na drogach, który nie deformuje się pod wpływem wysokiej temperatury,

- wszechobecna korupcja, przede wszystkim na szczytach władzy. Znaczna część realizowanych inwestycji i projektów to owoc przestępczej działalności, np. budowa 2 km autostrady za 40 mln euro,

- służba zdrowia na bardzo dobrym poziomie. Tak twierdzi Czimi, czyli nasz albański przewodnik. Zupełnie co innego czytałam przygotowując się do wyjazdu. Nie miałam okazji sprawdzić, gdzie leży prawda. Nie martwi mnie to jednak wcale.

- najbardziej znanym pisarzem albańskim jest Ismail Kadare. Sporo jego książek przetłumaczono na język polski. Być może ktoś z Was sięgnie po którąś. Ja jeszcze nie znam jego twórczości.

- znana wokalistka Rita Ora jest z pochodzenia Albanką

TIRANA - stolica Albanii od 1920 r.,  miasto z ogromną ilością postkomunistycznych budynków.



Teatr Opery i Baletu w Tiranie - narodowa scena albańska powstała w 1953 r.

Narodowe Muzeum Historyczne w Tiranie - z charakterystyczną ogromną mozaiką na frontonie budynku


Meczet Ethem Beja (XVIII-XIX w.) i usytuowana nieopodal 35-metrowa wieża zegarowa  
z 1822  r.


Pomnik Skanderbega w Tiranie

Dawna rezydencja byłego dyktatora Envera Hodży mieści się w centrum Tirany. W czasach komunizmu była tam dzielnica zwana blokiem przywódców i, rzecz jasna, była zamknięta dla zwykłych ludzi. 


Piramida - wybudowana z betonu i szkła w 1988 r. ponoć za 700 mln dolarów, zaprojektowana przez córkę dyktatora, miała być muzeum i mauzoleum Envera Hodży. Po upadku komunizmu znajdowało się tam m.in. Międzynarodowe Centrum Kultury. Planowano ją rozebrać, a w jej miejscu postawić budynek albańskiego parlamentu. Stoi do dziś i straszy.


BUNK'ART 2 - historia albańskiego totalitaryzmu zamknięta w bunkrze. Zaraz przy wejściu znajdują się zdjęcia ofiar reżimu.



Postbllok  Checkpoint to swoisty pomnik w centrum Tirany będący symbolem komunistycznej izolacji. Składa się z trzech głównych elementów. Jednym z nich jest bunkier, drugim - fragment muru berlińskiego, trzecim kopalniane, betonowe filary z obozu pracy dla więźniów politycznych.



Jakże miło było spotkać się w Tiranie z naszym wielkim rodakiem, Fryderykiem Chopinem. Ponoć w Albanii żadnemu innemu kompozytorowi nie postawiono dotąd pomnika Monument Chopina odsłonięto w 2003 r. 


Ring - największe centrum handlowe w Tiranie

I jeszcze kilka spojrzeń na albańską stolicę









KRUJA - miasto zwane albańskim Krakowem. Jego historia sięga III w.p.n.e.


Twierdza Skanderbega - mieści się na wzgórzu górującym nad Krują.  W drodze na górę można dokonać zakupu pamiątek na urokliwej uliczce handlowej zwanej tureckim bazarem.


Skanderbeg - największy albański bohater narodowy, XV-wieczny przywódca, który bronił ojczyznę przed najazdami Turków.


Sklepik pamiątkarski w Kruji



Kruja
Kruja
SHKODRA - to miasto w płn. Albanii, które zwiedzaliśmy wieczorem w strugach deszczu. Mimo płaszcza przeciwdeszczowego i parasolki, ubrania można było wykręcać. Stąd brak zdjęć, poza tym jednym przedstawiającym Wielki Meczet. 

Wybudowano go w latach 90. XX w. w ścisłym centrum miasta. Stary meczet został zburzony w czasie reżimu Hodży.
Nie zniszczono zbudowanej w połowie XIX w. szkoderskiej Katedry św. Szczepana, ale zamieniono ją w obiekt tzw. użyteczności publicznej. W latach 1967 - 1990 pełniła funkcję hali sportowej. Odbywały się w niej mecze siatkówki i koszykówki. W 1993 r. katedrę odwiedził Jan Paweł II i w obecności przedstawicieli środowisk muzułmańskich i prawosławnych oraz Matki Teresy konsekrował 4 nowych biskupów.
W Szkodrze warto wybrać się na reprezentacyjny deptak, pełen restauracji, pubów i sklepików. Uwagę zwracają też odnowione zabytkowe budynki. 
Na wzgórzu znajduje się Zamek Rozafa sprzed 4 tysięcy lat, a w jego pobliżu - Ołowiany Meczet.

I na koniec albański obiad. Niestety, nie pamiętam nazw potraw.



Serdecznie pozdrawiam. Odezwę się w 2. połowie sierpnia, po powrocie z zasłużonego urlopu.