Witajcie w 2021 roku! Mam nadzieję, że przyniesie nam powrót do normalności i kojarzyć się będzie z odniesionym zwycięstwem nad koronawirusem. Niech będzie spokojny, radosny, pozbawiony złości, zazdrości i nienawiści.
A dziś, w 1. noworocznym wpisie, chciałabym zachęcić Was do przetestowania przepisu na fajną sałatkę.
Nie mogę powiedzieć, że nie lubię brokułów, ale zdecydowanie nie jest to moje ulubione warzywo. Gdybym jednak po raz pierwszy w życiu spróbowała brokuła w sałatce, którą dziś Wam proponuję, uznałabym, że jest przepyszny.
Sałatka smakuje rewelacyjnie. Kompozycja składników chrupiących, kwaskowych i słodkich to połączenie idealne.
Spróbujcie!
Sałatka brokułowa - przepis:
1 brokuł
8 plasterków wędzonego boczku (lub pociętej na paseczki, podsmażonej szynki)
1 mała czerwona cebula
3 nieduże jabłka
pół szklanki ziaren słonecznika
pół szklanki suszonej żurawiny (lub kandyzowanych wiśni)
Dressing:
180 g jogurtu naturalnego
2 łyżki majonezu
1 łyżka miodu
1 łyżka octu jabłkowego
sól
*Suszoną żurawinę zalać wrzątkiem, po 15 minutach odsączyć na sicie.
*Pestki słonecznika uprażyć na suchej patelni.
*Plastry boczku umieścić na rozgrzanej, suchej patelni grillowej i smażyć je na złoty kolor, kilkakrotnie przewracając. Chrupiący bekon można także uzyskać podpiekając go w piekarniku. Następnie pokroić na paseczki wzdłuż krótszego boku.
*Brokuła umyć, umieścić w garnku i zalać wrzątkiem tak, by woda przykryła warzywo. Nakryć pokrywką i odstawić na 5 minut. Odcedzić, a gdy brokuł wystygnie, oddzielić różyczki i przełożyć je do salaterki.
*Obrane ze skórki jabłka oraz czerwoną cebulę pokroić w drobną kostkę.
*Wszystkie składniki sałatki oraz dressing powstały z połączenia jogurtu, majonezu, soli i miodu umieścić w salaterce i wymieszać.
Smacznego!
Serdecznie pozdrawiam
Dorota

