Młodszy to wielki miłośnik dinozaurów i zwierzaków, których figurki namiętnie zbiera.
- Jaki chciałbyś tort?
- Zlób mi dinozaula!
Życzenie zostało spełnione. Było to jednak wyzwanie nie lada, które kosztowało mnie sporo pracy i czasu. Ileż książek i zdjęć tych prehistorycznych stworzeń w poszukiwaniu inspiracji przejrzałam!
Gdy wreszcie na stronie zoes fancy cakes zobaczyłam tort w kształcie T-Rexa wiedziałam, że muszę zrobić podobny.
I choć zdjęcia tego nie oddają, dinuś wyglądał bardzo realistycznie.
Pięciolatek z kolei, chcąc być bardzo oryginalnym, zażyczył sobie tort w kształcie ... rolki papieru toaletowego, w ulubionym zielonym kolorze. Rozmowom i tłumaczeniom nie było końca. Jubilat nie dał się jednak namówić na mniej kontrowersyjny kształt. Cóż było począć. I to życzenie spełniłam. Choć wygląd niekoniecznie budzi pozytywne emocje, tort okazał się wyjątkowo smaczny.
Pozdrawiam:)