niedziela, 7 maja 2017

Ciasteczkowo

Znacie to uczucie, gdy nie jesteście w stanie funkcjonować, bo musicie zjeść coś słodkiego? I przemawianie sobie do rozsądku nie przynosi żadnego skutku? Gdy "silna" wola nie ma nic do powiedzenia i wygrywa z nią Bounty, Snickers czy ukochane Raffaello? Od dwóch tygodni, niemal codziennie, napada mnie wzmożona ochota na słodkość. Słodyczowa szafka zieje pustkami, bo celowo niczego nie kupuję.
Niestety, nie udaje  mi się zupełnie wyeliminować tej pokusy i chyba do końca się nie uda. Jeśli już muszę coś zjeść, to niech  to będzie zdrowsze niż kupne sklepowe. 
W niedzielę upiekłam 2 rodzaje ciasteczek. Pierwsze bez cukru zupełnie, drugie - z 1 łyżeczką.



Dwuskładnikowe ciasteczka bananowo-owsiane - przepis (15 ciastek)

2 dojrzałe banany
1,5 szklanki płatków owsianych (więcej albo mniej, w zależności od wielkości bananów)
oraz w przypadku ciastek w wersji "na bogato" można dodać:
wiórki kokosowe
posiekaną gorzką czekoladę
cukier, jeśli słodycz bananów jest niewystarczająca

Obrane banany rozgnieść widelcem na jednolitą masę. Dodać płatki owsiane. Dokładnie wymieszać. Gdyby ciasto okazało się zbyt rzadkie należy dosypać płatków. Nabierać łyżką i formować  kuleczki. Kłaść je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i delikatnie przycisnąć dłonią. Piec w piekarniku nagrzanym do 175° C ok. 15-20 minut do momentu, aż się lekko przyrumienią. 
W związku z tym, że jestem wielbicielką kokosa, w moich ciastkach nie mogło go zabraknąć, choć  smak wiórków nie był wyczuwalny.





Drugie, upieczone dzisiaj przeze mnie ciasteczka, robiłam już kilka razy wcześniej. Zawsze w trochę innej wersji niż poprzednie, bo stosowałam różne rodzaje płatków i wzbogacałam przeróżnymi bakaliami.  Improwizacja mile widziana! Szkoda, że z jednej porcji wychodzi ich niewiele - u mnie tylko 12 sztuk. A może lepiej, że tylko tyle?


Chyba 2 miesiące temu przepis ten znalazłam u Magdy z bloga  http://rhubarb-baby.blogspot.com/. Choć i tym razem wprowadziłam kilka zmian (z powodu braku niektórych składników), ciastka były równie pyszne, jak te oryginalne. 
Zamiast płatków ryżowych użyłam gryki preparowanej. Zmniejszyłam ilość cukru z 3 łyżek do 1 łyżeczki. Dodałam garść rodzynków i to za ich sprawą ciastka były słodziutkie.


 Z pyszną kawą lub herbatą - siódme niebo!




Przygotowanie jednych i drugich ciasteczek to zaledwie chwila. Polecam!



12 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie ciasteczka :) Pysznie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasteczka bardzo dobre, lubię takie zdrowsze wynalazki.

      Usuń
  2. Bardzo proste i fajne propozycje :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Proste rozwiązania bywają najlepsze.

      Usuń
  3. świetne, proste, zdrowe i pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co najważniejsze - szybkie w przygotowaniu:)

      Usuń
  4. Ciasteczko pyszne i zdrowe i jeszcze pięknie wygląda:)))same plusy:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Te pierwsze piecze moja Córcia, drugie chętnie wypróbuję. Jednak teraz dla mnie zaczął się czas rabarbarowy... Kruszonki i kruche z rabarbarem😊Nie oprę się. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  6. Te pierwsze piecze moja Córcia, drugie chętnie wypróbuję. Jednak teraz dla mnie zaczął się czas rabarbarowy... Kruszonki i kruche z rabarbarem😊Nie oprę się. Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, jeśli rabarbar to drożdżowiec. Ale i kruche, i kruszonki z wielką przyjemnością zjadłabym, choć czas sprawił, że muszę słodkie ograniczać. Koszmar!!! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń