poniedziałek, 12 czerwca 2017

Kartoflane wariacje, czyli fioletowo mi!

W ubiegłym tygodniu kupiłam w LIDLU francuskie ziemniaki: Vitelotte - o kolorze fioletowym (1 kg) i koszyczek tzw. La bikini o barwie skórki żółto-różowej (1 kg). Przyznam się, że wcześniej nigdy nie zwróciłam uwagi na te odmiany, nigdy żadnej potrawy z nich nie przygotowałam, nigdy również nie miałam okazji skosztować. Postanowiłam więc przeżyć z nimi swój pierwszy raz. Okazało się, że są bardzo dobre, ale  ich smak jakoś znacząco nie odbiega od smaku naszego Denara czy Lorda (może to i dobrze, bo nasze są przecież pyszne). Kolorystyka jednak  wyraźnie podnosi walory estetyczne przygotowanych potraw.  I to fakt niezaprzeczalny. Fioletowe ziemniaki nie tracą koloru podczas obróbki termicznej. Poza tym  są źródłem wielu witamin i minerałów, a ich wielką zaletą jest to, że są nisko kaloryczne.  Dziś aż trzy przepisy z wykorzystaniem francuskich pomme de terre.



Z zakupionych kartofli przygotowałam trzy różne sałatki, do których ziemniaki gotowałam, piekłam lub smażyłam.  Piękny kolor utrzymywał się bez względu na rodzaj obróbki.
Wszystkie potrawy, uwierzcie na słowo, bardzo smaczne.


Na wytworną kolację polecam bardzo dekoracyjną, a przy tym pyszną, sałatkę o nazwie CAUSA LIMENA . W oryginalnym przepisie jednym ze składników jest sok z cytryny, ja jednak przygotowując swoją - sok pominęłam.



Causa (limena)- peruwiańska sałatka piętrowa - przepis:

Składniki na puree (2 porcje):
 25 dag fioletowych ziemniaków
1 łyżka masła
2 łyżki mleka
sól
1-2 ząbki czosnku

Składniki na warstwę  
1 nieduży ugotowany filet z kurczaka 
1/4 świeżej czerwonej papryki
kilka różyczek zblanszowanych brokułów
2 łyżki majonezu
sól, pieprz do smaku

Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzić, dodać do garnka masło, mleko i wyciśnięte ząbki czosnku. Ugnieść na puree.
Ugotowany filet z kurczaka drobno pokroić. Dodać drobno posiekane różyczki brokułów oraz kosteczki czerwonej papryki. Posolić i posypać świeżo mielonym czarnym pieprzem. Wszystkie składniki wymieszać z majonezem.
Używając metalowych obręczy do porcjowania ryżu nakładać naprzemiennie warstwy, zaczynając i kończąc  fioletowym puree.
Górę sałatki udekorować różyczkami brokułów. 



Czy tak bajecznie fioletowej sałatce można się oprzeć? 

Do kolejnej sałatki wykorzystałam przede wszystkim warzywa pieczone.




Sałatka z pieczonymi warzywami - przepis:

1 cukinia
40 dag fioletowych ziemniaków Vitelotte
50 dag francuskich ziemniaków La bikini - żółto-różowych
3/4 zblanszowanego brokuła
sól, pieprz i inne ulubione przyprawy (u mnie mieszanki ziół przywiezione z wycieczki z Izraela, kupione na wagę - nie potrafię podać ich składu, ale są rewelacyjne)
3 ząbki czosnku lub 2 łyżeczki czosnku w proszku
oliwa z oliwek do skropienia warzyw



pestki  granata

Sos:
1 łyżeczka musztardy Dijon
5 łyżek oliwy z oliwek
1 wyciśnięty przez praskę ząbek czosnku
sól i pieprz

Cukinię i ziemniaki dokładnie umyć i osuszyć. Nie obierać z warzyw skórki. Cukinie wzdłuż przekroić na ósemki, a w poprzek na trzy części. Ziemniaki - na ćwiartki. Na wyłożonej papierem do pieczenia blasze ułożyć pokrojone warzywa, skropić je oliwą z oliwek, posypać solą, pieprzem i ulubionymi przyprawami oraz wyciśniętym przez praskę czosnkiem (lub czosnkiem w proszku). Piec w temperaturze
180°C z włączonym termoobiegiem przez ok. 30 min.
Opłukane różyczki brokuła zalać wrzątkiem i pozostawić pod przykryciem 10 minut. Odcedzić.
Przygotować sos. Składniki  umieścić w niewielkim słoiczku i potrząsać nim do momentu połączenia się tychże składników.
Do salaterki przełożyć chłodne pieczone warzywa oraz  brokuła. Polać sosem i posypać pestkami granata. 



 I wreszcie ostatnia, również bardzo smaczna, sałatka.


Sałatka ziemniaczana - przepis:
35 dag fioletowych ziemniaków
50 dag francuskich żółto-różowych ziemniaków La bikini
1/2 czerwonej cebuli
1/2 pęczka rzodkiewek
pęczek szczypiorku
1 duża łyżka masła
1 duży ząbek czosnku 
sól i pieprz
oliwa z oliwek do skropienia chipsów

Sos:
5 łyżek naturalnego gęstego jogurtu (typu greckiego)
2 ząbki czosnku
sól i pieprz do smaku

Ziemniaki dokładnie umyć, nie obierać. Z fioletowych powstaną chipsy. W tym celu należy je  pociąć na plasterki. Ułożyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze, skropić oliwą z oliwek, posypać solą oraz pieprzem i piec w 180°C z włączonym termoobiegiem przez ok. 12-15 min. Chipsy powinny być chrupiące, ale nie przypalone, bo ich smak będzie gorzki. 
Ziemniaki La bikini pokroić na ćwiartki. Na dość dużej, rozgrzanej patelni rozpuścić masło, dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, wrzucić ziemniaki. Doprawić solą i pieprzem. Smażyć ok. 20 minut, pod przykryciem, dość często mieszając lub poruszając patelnią. Ziemniaki powinny być miękkie, lekko przysmażone. Gdy ostygną, przełożyć je do salaterki, dodać chłodne chipsy z fioletowych ziemniaków, pokrojoną w cienkie piórka czerwoną cebulę, plasterki rzodkiewek i 3/4 posiekanego szczypiorku. Polać sosem otrzymanym z połączenia jogurtu, czosnku i przypraw. Wierzch posypać pozostałym szczypiorkiem.




Pozostało mi tylko życzyć smacznego!

18 komentarzy:

  1. Fantastyczne smakowitości.zaczynam polować na te ziemniaki wobec tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieźle wygląda i tak też smakuje, ale z kupnem ziemniaków może być już problem

      Usuń
  2. Prezentują się rewelacyjnie :) Bardzo apetycznie i pomysłowo :) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami potrawa pięknie wygląda, ale ze smakiem już słabiej. Te sałatki są bardzo pyszne. Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Ubolewam nad tym, że nie skosztowałam sałatki pietrowej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak to pięknie wygląda i jaki kolor....aż zachciało mi się jeść:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor rzeczywiście niesamowity! Ziemniaki wspaniale smakują i niecodziennie się prezentują. Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Genialny torcik.. ;) Twój pomysł ?

    OdpowiedzUsuń
  6. jadłam, co prawda zrobiłam je pomysłu - po prostu jako dodatek do obiadu,ale na rodzinie zrobiły wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie te ziemniaki to odkrycie. Chciałam dokupić, aby poeksperymentować z nimi, ale w Lidlu już nie ma. Pozdr.)

      Usuń
  7. Widziałam ostatnio w Lidlu ale nie zwróciłam na nie większej uwagi, mam nadzieję, że jeszcze będą, z ciekawości wypróbuję. Wspaniałe przepisy, dziękuję za nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, z głupia frant, wrzuciłam je do koszyka. Są rewelacyjne w obróbce i do tego smaczne. Chciałam kupić więcej, ale już wyprzedane w Lidlu. A w ogóle dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
  8. Jejku nie widziałam w życiu fioletowych ziemniaków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej też nie widziałam albo, po prostu, nie zwróciłam na nie uwagi. Teraz będę na nie polować!

      Usuń