wtorek, 27 czerwca 2017

Zielone naleśniki

Japońska sproszkowana zielona herbata - Matcha - jest ostatnio bardzo popularna, nie tylko jako bardzo zdrowy napój, ale także jako dodatek do różnych deserów. Ma intensywny, soczyście zielony kolor. W mojej kuchni zajmuje bardzo ważną pozycję. Używam jej dość często, a spore zapasy zrobione podczas pobytu w Japonii powoli się kończą. Sprzedawca ze sklepiku z herbatami w Kioto udzielił mi rady dotyczącej jej przechowywania. Ponoć traci wszystkie swoje cudowne właściwości podczas kontaktu z promieniami słonecznymi. Zakupioną w puszkach i innych opakowaniach matchę należy trzymać w lodówce, a najlepiej w zamrażalniku. Tak też czynię. 


Wcześniej kilkakrotnie zamawiałam matchę w internetowym sklepie z herbatami albo kupowałam w Herbatach świata. Nie udało  mi się, niestety, kupić herbatek dobrej jakości, choć do najtańszych nie należały. Zapach i kolor ciast po upieczeniu pozostawiały wiele do życzenia. 
Często używam pudrowej matchy do naleśników.  Zdjęcia, niestety, nie oddają oryginalnej zielonej barwy. Szkoda!


Zielone naleśniki z bitą śmietaną, mascarpone i truskawkami - przepis (12 sztuk):

 Ciasto naleśnikowe:
1 litr (pół na pół) mleka wymieszanego z wodą 
2-3 szklanki mąki pszennej
1 jajo
1 łyżka roztopionego masła
1 - 1,5 łyżeczki sproszkowanej zielonej herbaty Matcha (lub szpinaku)

Wszystkie składniki zmiksować. Smażyć bez użycia tłuszczu na patelni do naleśników.  Gdy ostygną, smarować kremem przygotowanym z ubitej z cukrem pudrem 30 lub 36% śmietanki kremówki wymieszanej z serkiem mascarpone. Na kremowej warstwie ułożyć pokrojone w plasterki truskawki lub polać musem truskawkowym (owoce z miksowane z cukrem).



Smoothie z truskawkami w roli głównej:


 przepis:
warstwa truskawkowa:
2 szklanki słodkich truskawek
1/2 mrożonego w plasterkach banana
2 brzoskwinie

warstwa żółta:
1 mango
1 i 1/2 banana zamrożonego w plasterkach

Składniki obu warstw zmiksować w oddzielnych naczyniach. Rozlać do szklaneczek tworząc dwukolorową kompozycję.




Smacznego!

10 komentarzy:

  1. Dorotko dałaś mi pomysł na zielone naleśniki. Też kupiłam taką herbatkę w sklepie internetowym. Mam tez zieloną kawę, którą dostałam od koleżanki i ani razu jej nie piłam. Mam jakieś uprzedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zielonej kawy też jeszcze nie próbowałam. Ponoć zdrowa! Pozdrawiam:)

      Usuń
  2. Bardzo fajny pomysł i na pewno super smaczny :) Zjadłabym takiego naleśniczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor potrawy ma duży wpływ na na nasz apetyt. Na punkcie zielonego - oszalałam:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Wszystkiego próbowałaś, Żarłoku:)

      Usuń
  4. Uwielbiam matcha. Za kolor i ten cudowny smak. Nie wiedziałam, że trzeba ją przechowywać w chłodzie. Dzięki za info :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyczny kolor naleśników, jadłam raz sernik z dodatkiem matcha, ale był bardziej blady :)

    OdpowiedzUsuń
  6. i teraz mam wielką ochotę na zielone co nie co ;) Może też spróbuję naleśników z matchą? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smak tych naleśników nie jest inny niż tych klasycznych, ale kolor ma duży wpływ na atrakcyjność potraw i apetyt:)

      Usuń