wtorek, 7 listopada 2017

Ogromy słoik nutelli

Listopad to miesiąc urodzin moich trzech wnuków. Trzy dni temu 6. urodziny obchodził najstarszy - Staszek. Oczywiście musiał być tort. Jego kształt zamówiony został dokładnie rok temu i nie można było wpłynąć na zmianę decyzji Stasia, aby wybrał coś innego. Jakoś nie po drodze mi było od początku z tym tortem. - wielkim słoikiem Nutelli, ale zrobiłam. Nie miałam wyjścia. Wiem już, że na 7. urodziny będę robić latarnię morską ze Świnoujścia. Chyba dam radę?


Czekoladowy biszkopt przełożony również czekoladowym kremem z wiśniami został oblany lustrzaną glazurą. Byłam bardzo zadowolona z efektu, bo słoiczek wspaniale błyszczał.  Noc spędził w lodówce. Jakież było moje zdziwienie, gdy następnego dnia zajrzałam do chłodziarki! Polewa nie przypominała tej wieczornej, stała się matowa. Nie wiem, gdzie popełniłam błąd.  Nie mam praktyki w tej dziedzinie dekorowania ciast, ale trzymałam się ściśle przepisu. Mam nadzieję, że następnym razem będzie lepiej. Wszak praktyka czyni mistrza.





Pozdrawiam:)

38 komentarzy:

  1. jestem zachwycona, wspaniały tort, wygląda bajecznie :) Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za słowa uznania:)

      Usuń
  2. mimo że matowy na urodzinach i tak zrobił duże wrażenie na gościach, a przede wszystkim jubilat był wniebowzięty...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jubilata ocena jest najważniejsza, wiadomo:)

      Usuń
  3. Wspaniale ci to wyszło Dorotka

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda naprawdę pięknie. Masz talent :) Co do tej glazury, to może kwestia temperatury? Podobnie jak w przypadku czekolady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślę, że mat to sprawka niskiej temperatury. Dziękuję:).

      Usuń
  5. Wygląda rewelacyjnie :) Cudo! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. piękny tort! naprawdę wygląda wspaniale:)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to masz urodzaj imprez w tym miesiącu 😊 Taki słoik nutelli to ja też poproszę ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście czwarty wnuk pojawi się w lutym. Nutelkę już pakuję:)

      Usuń
  8. Ja i Staś mamy identyczne upodobania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiem, że nie lubię, bo byłoby to wierutne kłamstwo:)

      Usuń
  9. Ten słoik to jest tort??? Zadziwiające...ale masz zdolnosci i pomysły:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kształt tortu to pomysł Stasia. mi pozostało tylko wykonanie:)

      Usuń
  10. Tort pierwsza klasa... najważniejsza radość wnuka... a tak na marginesie też mam 3 wnuków i najstarsza Zuzia ma 6 lat. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, w lutym Cię przegonię, bo będę mieć 4. chłopaka. Troszkę zazdroszczę Ci Zuzi:)

      Usuń
  11. Dorotka, takiego tortu nigdzie nie spotkałam :)
    Brawo za pomysł dla was obojga :)
    Brawo dla Ciebie za wykonaie :)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tort fantastyczny, gratuluję talentu i wnuków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tort jest imponujący! Zważywszy, że sześciolatek podjął decyzję rok wcześniej- jego stanowczość, a właściwie własne zdanie- szacunek! I pewnie jeszcze o smaku Nutelli, wow! Robię czasem torty, ale takiego nie robiłam nigdy. mnie to imponuje, bardzo! Tyle detali, wiernie oddanych! Zabawa z masą cukrową potrafi nieść wiele niespodzianek. GRatuluję i podziwiam. Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za słowa uznania. Staszek rzeczywiście ma imponującą pamięć. Z rocznym wyprzedzeniem wybiera torty już od 3 lat i decyzji nigdy nie zmienia. Gdy miały miejsce jego 3.urodziny, na kolejne poprosił o tort w kształcie samochodu "śmieciary". Rok później wymyślił na 5.urodziny - adidasa. Pozdrawiam równie serdecznie:)

      Usuń
  14. Twój talent jest po prostu oszałamiający! :-) A słoik jest doskonały :')) Nie przejmuj się matem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Dorotko. Ja, niestety, rzadko kiedy jestem w 100% zadowolona z tego, co zrobię. Nie umiem takiego myślenia zmienić:)

      Usuń
  15. Podziwiam Twoje dzieło.Tort cudowny.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niesamowita praca :) aż zazdroszczę takich umiejętności :) moja córcia mówi aż szkoda jeść :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przygotowanie takiego tortu to sporo godzin pracy, a znika w bardzo szybkim tempie. Dziękuję, Aniu, za komentarz. Przesyła pozdrowienia dla Córci:)

      Usuń
  17. Zdecydowany chłopczyk, cenna zaleta.
    A odnośnie tortu... nie pamiętam już gdzie, ale kiedyś natknęłam się na nabłyszczać do lukru plastycznego, nie mam pojęcia czy jest nadal dostępny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś, gdy robiłam zakupy w internetowym sklepie z akcesoriami do pieczenia, natknęłam się na taki nabłyszczacz, ale i drogi i napompowany chemią, więc odpuściłam. Czytałam, że można uzyskać efekt lakieru malując pędzlem umoczonym w oleju.

      Usuń